Wysłany: Nie 11 Lip, 2010 09:01 poszukuję buldiego które hodowle polecacie
Proszę mi tylko nie pisać "proszę poszukać w internecie" bo już szukałam, ale ponieważ za bardzo się nie znam na buldikach chciałam zaciągnąć na forum porad odnośnie na co przede wszystkim zwrócić uwagę przy wyborze szczeniaka oraz które hodowle polecacie. Oczywiście nie zależy mi na buldiku w cenie 2500 zł, chciałabym poprostu najtańszego ale pewniaka że w przyszłoścci ten buldzio będzie buldogiem f. 2 spr to że nie chętnie wesprę pseudohodowcę.
Nie interesują mnie PETY, chciałabym zdrowego szczeniaka, może być nawet taki trochę starszy, który będzie miał wszystko na swym miejscu i który bedzie takim małym moim kompanem na kanapie.
2 spr: czy buldogi lubią spędzać czas na ogrodzie, czy raczej na kanapie w domu ? Słyszałam niejednokrotnie, że mając do wyboru przeważnie wybierają to 2gie
Bulw: 2 Pomogła: 5 razy Dołączyła: 28 Sie 2006 Posty: 664 Skąd: Olsztyn
Wysłany: Czw 15 Lip, 2010 13:47
hmm... powiem Ci tak, nikt Ci wprost nie napisze wybierz tą lub tą hodowlę, a tamtej nie, bo to i tamto... musisz poczytać w Internecie, na psich forach które hodowle cieszą się dobrą opinią, a w której są przekręty..
co do ceny... za 800-1000 zł bulwy z papierami nie dostaniesz. Dobry, zdrowy, dobrze odchowany szczeniak, z szanującej się hodowli, z dobrego skojarzenia tyle musi kosztować, ale często hodowcy zgadzają się na raty, więc jeśli zarezerwujesz szczeniaka przed narodzeniem, to masz trochę czasu, by uzbierać pieniądze. Ja na swoją sunię wydałam pieniądze będąc studentką i wcale nie żałuję tej kwoty, poza tym miałam taką możliwość, żeby wpłacać pieniążki "po trochu" ile miałam, aż uzbierała się cała kwota
Czemu nie interesują Cię Pety? Przecież te psy mają też łapki, główkę itd po prostu np. piesek jest wnętrem, albo jest jakaś inna wada, która dyskwalifikuje z hodowli/wystaw, ale piesek jest zupełnie normalny
co do drugiej sprawy, bulwy to typowe kanapowce, uwielbiają się wylegiwać pod kołderką w ciepełku, ale też lubią hasać po ogródku i taplać się w kałużach - zależy na jaki "typ" trafisz
Dziękuję za odpowiedź. Nie myślałam o cenie poniżej 1000zł, mogę wydać na pieska 2 tyś, resztę pieniędzy wolę wydać na zabawki, kanapkę i inne głupotki.
O pecie nie ma mowy, bo jeśli mi coś odbije i zapragnę wybrać się na wystawę zobaczyć jak to jest, to będę biła się w pierś i żałowała że jednak mogłam nie kombinować.
Choć bardziej skłaniam się ku temu że będzie to jedynie mój całuśnik i gość do podziału poduszki.
A gdzie kupowałam swego psiaka, albo jakie hodowle polecasz ?
I na co zwracać uwagę przy wyborze szczeniaka ? Mam swój taki ideał, nawet przed chwilą podobnego widziałam na którejś ze stron hodowli. Miał tysiące fałdeczek, szeroką kufę, a fafle miał takie duże.
Bulw: 2 Pomogła: 5 razy Dołączyła: 28 Sie 2006 Posty: 664 Skąd: Olsztyn
Wysłany: Pią 16 Lip, 2010 15:21
2 tysiące to już taka sensowna kwota, poza tym dobry hodowca jest w stanie zejść z ceny, bo bardziej zależy mu na dobrym, zaufanym domku, a nie na majątku jaki na tym szczeniaku zarobi.
Ja Bilunię kupiłam z hodowli Sto Pręg od hodowczyni - Krystyny Barańskiej - z ręką na sercu polecam w 100 procentach !
Na co zwrócić uwagę przy wyborze szczeniaka? Warunki w jakich się wychowuje (czy jest to czysty kojec, czy może miejsce w stodole na sianie... czy hodowca budzi zaufanie, chętnie opowiada o swoich psach, pokazuje matkę szczeniąt i rodzeństwo (lub jeśli jest na miejscu - ojca szczeniąt), czy szczeniaki są czyste, żywe, chętne do zabawy, bez zmian skórnych itd. A co do wyglądu to kto co woli, ja bym szukała krótkiego, dobrze zbudowanego pieska, z dużą głową itd
ja za moja poprzednią sunię z papierami zapłaciłam 1300 zł - była tańsza od swojego rodzeństwa bo miała niską wagę i była drobna, poza tym miała być zupełnie zdrowa. Tak nie było, w ciągu roku wydałam majątek na weterynarza - wady genetyczne lubią się kumulować.
Teraz mam Ropucha był dużo droższy, ale nie żałuje. Weterynarza odwiedzamy sporadycznie (tfu...tfu..tfu...przez lewe ramię ) i przede wszystkim sama radość z posiadania psa, a nie wieczne zamartwianie się czy tym razem wyzdrowieje.
Tu Yakuma niestety mój komputer zrobił przemeblowanie w pokoju i niestety teraz kabel do internetu nie dosięga i jak na złość zapomniałam hasła do konta musiałam założyć nowe. Znalazłam swą bulinkę. Upragnionego beżowca.
Niestety muszę czekać do września aż maluszek będzie gotowy do odbioru. Jest przecudeńki, taki mały a już taki faflowaty. Nie mogę się doczekać kiedy będę mogła już wycałować te fafulki.... mmm...
Cieszę się ponieważ do kupna psa przyczyniła się także moja mama która już ześwirowała na jego punkcie i moi dziadkowie. Bałam się że nie zaakceptują psa, ale wszyscy się cieszą.
Tak więc czekam na mą upragnioną bulinę ... tylko czemu tak długo, nie wytrzymam...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum