Ostatnio jedno dziecko zaczęło bardzo głośno krzyczeć, że prowadzę świnkę na smyczy. Było naprawdę zabawnie, ponieważ jego mama zaczęła je uspokajać i mnie przepraszać. Nie obraziłam się.
To akurat było miłe. Całe szczęście, że psy nie rozumieją, bo ludzie potrafią być naprawdę okropni. U nas np. jest sklep, w którym mile widziani są ludzie z psami. Właściciel i sprzedawcy nic nie maja przeciwko. O dziwo zazwyczaj odzywają się negatywni starsze panie i wysnuwają zawsze co najmniej dziwne, zabobonne teorie na temat bakterii i świnek, a nieraz psów morderców. W ostateczności straszą sanepidem. Na szczęście właściciel nic sobie z tego nie robi.
Proponuję brawa dla właścicieli sklepów. Myślę, że i inni się przyłączą do tego zbożnego dzieła i w tedy będzie można podać właścicielom sklepu adres inetrnetowy jako wyraz poparcia lub wręcz wydrukować nasze akceptujące wpisyi wywiesić je w tym sklepie. Nie wiem co na to KLIENTELA ? A jak im zaszkodzimy ? Trzeba będzie z nimi najpierw porozmawiać.
Bulw: 1
Dołączył: 31 Mar 2007 Posty: 21 Skąd: Szczecin
Wysłany: Sob 31 Mar, 2007 14:22
ja nie wiem dlaczego większość ludzi kojarzy sobie nasz Bulwy z nietoperzami?? Mi osobiście przypominają mi małe niedźwiedzie tylko że ze stojącymi uszami
nietoperz zdecydowanie
moja mama jak przywiozła Chillusię do domu, to
powiedziała babci (która nie życzyła sobie psa w domu), że to nietoperz...!
Babcia mnie ostrzegała: "Uważaj Agatka, żeby Ci się we włosy nie wplątał!"
... i dodawała... "Trochę psa przypomina"...
Ale pokochaała Chilli mimo iż piesek
Niestety ludzie są dziwni. Zgadzam się z Tobą Klaudia: jak się na czymś nie znam to się nie odzywam. Ostatnio zaczepił mnie jeden facet z jamnikiem. Przeszedł koło mnie, przyjrzał się Shilli, zawrócił i stweirdził, że to jest pies morderca, który zabija dzieci i że takie psa nie można mieć w domu i żebym jak najszybciej go oddała do schroniska, albo lepiej uśpiła. A potem odszedł mrucząc pod nosem coś o nieodpowiedzialnych ludziach i , że kretynów, którzy kupują psa dla szpanu nie brakuje. A ja jeszcze jak wryta stałam chyba z 15 minut na tym chodniku nie wiedząc czy mam się śmiać czy płakać z głupoty tego KOGOŚ. Wszytskie te określenia: "świnia", "prosiak", "ropucha", "?nietoperz", "żaba", "królik", "pershing", "kicia", "glonojad", a także bokserek, mopsik, buldog angielski, rottweiler, bernardyn, mieszaniec labradora z taboretem, przeróżności. Zdarza się również" fuu jaka morda, blee jaka psakuda, mam on nie ma twarzy, mamo co to jest, mamo ta świnia do mnie idzie, mamo czy można trzymać prosiaka w domu. Bywa też owszem "mamo ja chcę takiego, ojej jaki ładny, o mały bokserek ile kosztował? ten bokser ma dwa miesiące? nie ma 6 miesięcy i to buldog. taa jasne, buldog, zagłodzony bokser. do tego jeszcze bulterier i pitbull francuski.
Bulw: 1
Dołączyła: 21 Maj 2008 Posty: 22 Skąd: lęBORK
Wysłany: Nie 08 Cze, 2008 10:55
u mnie to samo. Babcie siedzące w parku na ławce z jamnikiem ogłaszały na cały park że "ten pies morderca biega bez smyczy zadzwońcie po straż miejską..." / określenia, królik , świnia, nietoperz.
Ale jednak w większości ludzie uśmiechają się i mówią że jest śliczna.
Mojego malucha mam na razie 2 miesiące, a on sam 4 miesiace, więc słodycz jego pyska powoduje jedynie miłe i śmieszne komentarze. Pewnie z czasem, gdy nabierze masy zacznie co niektórych niepokoić.
Na razie jestem notorycznie zaczepiana przez ludzi w każdym wieku i to z taką częstotliwościa, że muszę wychodzić wczesniej z domu, by coś załatwić, bo wiem, ile pogawędek po drodze zaliczę.
Wszyscy go uwielbiają i tylko dwa razy miałam akcję z płaczącymi dziećmi i przepraszającymi mnie za nich rodzicami
taaak, posiadanie buldożka sprzyja nawiązywaniu znajomości, oprócz wielu określeń jakie tu już opisano spotkałam się z nazwaniem mojego psa: niedźwiadkiem albo świnką morską (to powiedzieli ostatnio panowie popijający pifko pod sklepem osiedlowym).
aha, chcialam jeszcze napisac, ze nie ma spaceru by ktoś chociaż raz nie zapytał: co to za rasa? ile ma lat ile jeszcze urośnie? jak odpowiadam, że już dużo nie urośnie to patrzą na mnie z politowaniem, sądząc pewnie że jestem naiwna i jeszcze nie wiem co mnie czeka.
ostatnio spotkałam sąsiada, który powiedział: ale urósł, mówiłem że będzie groźny
Bulw: 1
Dołączyła: 21 Maj 2008 Posty: 22 Skąd: lęBORK
Wysłany: Wto 10 Cze, 2008 18:54
pewnie każdy z nas musi cierpliwie znosić te pytania
ja dziś na spacerze z Czesią spotkałam buldoga. I jako że mieszkam w małym mieście jest u nas tylko 6 buldogów i oczywiście wszyscy się znają. Zostałam włączona do tego elitarnego grona:P jestem dumna
Bulw: 1
Dołączyła: 29 Maj 2007 Posty: 23 Skąd: Szczecin
Wysłany: Sro 11 Cze, 2008 08:53
Witam:)
mojego Oziego uwielbiają wszysktie osiedlowe dzieciaki:) kiedy wracam z pracy podbiegają i pytają się gdzie jest Ozzy??!!!:) zazwyczaj spotykamy się z pozytywnymi reakcjami, ale czasem, zazwyczaj młode "siksy" mówią "boże jak można miec takiego psa?", ale to pewnie z zazdrości;)
Ludzie często mylą buldogi z mopsami:)
nasz toudik tez miewa rozne przezwiska, ale ogolnie raczej wzbudza mile reakcje, czasem tylko slysze od starszych pan ze powinnam mu kaganiec zalozyc bo grozny pies... i sie zastanawiam na przod czy na tyl mu powinnam zalozyc ale najwieksza pomylke przezylismy w klinice weterynaryjnej, toudik mial chyba z 6-9 miesiecy i pani recepcjonistka krzyczac na cale gardlo "panstwo z tym kotkiem do lekarza prosze"??!!!!
pozdrawiam
Bulw: 2 Pomogła: 5 razy Dołączyła: 28 Sie 2006 Posty: 664 Skąd: Olsztyn
Wysłany: Pią 11 Lip, 2008 21:48
Jak w tamtym roku wyjeżdżaliśmy nad morze to spytałam w pensjonacie czy bede mogla zabrac malego pieska i pani powiedziala, ze nie ma problemu.
Przyjechaliśmy więc z Tosią, zachodzimy do recepcji się rejestrować i mówię pani, że ja dzwonilam, ze psa mogę zabrać, na to recepcjonistka z przerazonym głosem: "Ale to taki pies??????" a ja pytam: "Ale że co? No mowilam, ze bedzie maly" a ona nadal w szoku: "Ale nie mowila pani, ze on taki grozny!!!! " Ja oczywiście wpadłam w brecht, spuściłam Tosię ze smyczy i mowie: "Uwaga, będzie atakowac " i Tosia zapakowała się pani na kolanka i wylizała jej cały makijaż z twarzy
A pózniej ganiała ze wszystkimi dzieciakami z pensjonatu po ogrodzie
Jak w tamtym roku wyjeżdżaliśmy nad morze to spytałam w pensjonacie czy bede mogla zabrac malego pieska i pani powiedziala, ze nie ma problemu.
Przyjechaliśmy więc z Tosią, zachodzimy do recepcji się rejestrować i mówię pani, że ja dzwonilam, ze psa mogę zabrać, na to recepcjonistka z przerazonym głosem: "Ale to taki pies??????" a ja pytam: "Ale że co? No mowilam, ze bedzie maly" a ona nadal w szoku: "Ale nie mowila pani, ze on taki grozny!!!! " Ja oczywiście wpadłam w brecht, spuściłam Tosię ze smyczy i mowie: "Uwaga, będzie atakowac " i Tosia zapakowała się pani na kolanka i wylizała jej cały makijaż z twarzy
A pózniej ganiała ze wszystkimi dzieciakami z pensjonatu po ogrodzie
Hehe Ja wczoraj umówiłam się na wczasy nad MOrze i informuje przez telefon, że przyjadę mieszanką nietoperka z prosiaczkiem.Tak na wypadek, żeby nie dostali zawału:)
Bulw: 1
Dołączyła: 18 Maj 2008 Posty: 171 Skąd: Częstochowa
Wysłany: Pią 18 Lip, 2008 11:51
Gustaw jest ulubieńcem sąsiadów i ludzi z osiedla, nikomu nie przepuści z każdym się musi przywitać. Wczoraj jakiś chłopczyk podszedł do Gucia i mówi do mamy "popatrz jaki bajkowy piesek". Tak mi się to spodobało.
Duzo już słyszałam, o moim psie.., że to bokserek mały, świnia, nietoperz, mops itd ale podobało mi sie jak znajoma pani powiedziała ze jej pekinczyk, z którym własnie bawił sie moj pies, lubi takie małe mastifki
Bulw: 2 Pomogła: 5 razy Dołączyła: 28 Sie 2006 Posty: 664 Skąd: Olsztyn
Wysłany: Pią 03 Paź, 2008 11:12
hehe ostatnio szlam z Tosią na spacer i zaczepila mnie kobieta i pyta "co to?" No to jej wytlumaczyłam, ale po chwili zaniepokojona kobieta pyta " A czemu ona tak wyłysiała? "
hahaha to były pręgi na siersci Tosi
Wieczorową porą idąc przez osiedle z Bulwą zostałam zaczepiona przez grupkę wyrostków w kapturach - jednogłośnie stwierdzili, że jest to postać z bajki Lilo i Stich. Ekspediantka ze sklepu rybnego długo i wnikliwie przyglądała się Bulwie i w końcu spytała: "Ja przepraszam ale to co pani ma na rękach to jest piesek czy to jest kotek?"
U mnie przytrafiło się określenie kotek, koala, jakiś stworek i tak wiele razy .
A najczęściej zdarza się że ludzie boją się o dzieci, biorą je na ręce i mówią :
chodźmy szybko bo jeszcze jest groźny pies nas ugryzie.
Heheh dobre macie te nazwy:)
ja się dosłyszałam tak od znajomych jak i obcych takich określeń:
-prosiak
-batman
-bigos
-niemowlak
-indyk
-mops
-bulterier
-chrumkacz
-bestia
-rozrabiaka
-tołdi
-masakrator
-odkurzacz
-wieprz
-sierściuch
- pani przedszkolanka "dzieci uciekajcie! pies morderca!!!" hehehehe
- mój ojciec widząc go po raz pierwszy "Boże! małpe sobie kupiłaś!"
-i co mnie najbardziej rozsmiesza.. przydomek kolegi który jest regularnie przez bulwe "gwałcony" "SEX MACHINE" hehe
_________________ my first, my last.. my everything:)
Witajcie, jestem tutaj nowa. Więc CZEŚĆ wszystkim na początek. We wrześniu doczekam się także własnej bulwy, beżowego Całusa.
Bardzo rozbawimy mnie wasze opowieści, zwłaszcza z bokserem chińskim, buldogiem afrykańskim i labradorem. niestety niektórzy z was mieli trochę przykre przygody, choćby sytuacja z panią od Yorka. Z całym szacunkiem nigdy nie kupiłabym sobie tego owłosonego czegoś. Bulwy są naj naj ... i chyba powinniśmy się cieszyć z tego że mało osób wie o tej rasie, ponieważ buldogi chyba nie należą do popularnej rasy (może popularnej źle powiedziane-bo moim zdaniem są popularne, ale chodziło mi bardziej o dostępność, nie są wcale tanie, jest ich dość mało w porównaniu z innymi rasami w Polsce - bulwka u mnie w mieście to naprawdę rzadkość).
Choć jest jeden francuzek i kilka angielskich.
A ludzie bywają naprawdę zacofani, pewnie przez to że coraz mniej ludzi wybiera się pooglądać wystawy psów.
Wracając do tematu, ja wam powiem z kim mi się kojarzą bulwy i z całym szacunkiem przepraszam za moje skojarzenie, ale co zrobić... kojarzą mi się z zespołem Downa, zwłaszcza kiedy się uśmiechają. Sorry sorry ... nie bijcie...
ale ten uśmiech, spłaszczona kufa i czesto nosek jak sucharek
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum